Gotowanie relaksuje, czyli dobry sposób na odzyskanie spokoju ducha

Coraz częściej Klienci naszych sklepów internetowych zwracają szczególną uwagę na gotowanie, które traktują nie tylko jako codzienną potrzebę, ale zaczynają dostrzegać w nim sztukę, przestrzeń na realizowanie pasji i, co intrygujące, działanie, które pozwala się zrelaksować. Niezwykłe jest to, że bardzo rzadko takie słowa padają z ust kobiet. Z reguły mężczyźni zaczynają odkrywać, że lubią być w kuchni, cenią sobie panujący tam swoisty ład powstający na bazie chaosu tworzenia. Panie, kulturowo zmuszone do gotowania, traktują je często jako przymus, konieczność nakarmienia rodziny, czas, w którym muszą się poświęcić i zrezygnować z różnych przyjemności. Mamy wielką nadzieję, że to się niedługo zmieni.

 

Jak można odkryć, że gotowanie relaksuje?

Okazuje się, że jest bardzo wiele dróg i powodów prowadzących do narodzin przyjemności z gotowania, które daje poczucie relaksu, odprężenia i oderwania od rzeczywistości. Usłyszeliśmy wiele różnych historii na ten temat. Oto kilka z nich.

 

O człowieku, który osiągnął, co chciał osiągnąć

Jeden z naszych przyjaciół, uroczy gawędziarz, doszedł do wniosku, że zawodowo zrealizował się tak, jak planował przez kilka dekad. I w jego przypadku byłoby ciężko jeszcze coś nowego zrobić, bo zrobił chyba wszystko, co tylko mógł. Stał się bardzo słynnym człowiekiem w swojej branży (w skali światowej), współpracował z największymi sławami całego świata. Kiedy został rektorem uniwersytetu, poczuł, że osiągnął wszystko, na czym mu zależało. I tak, poszukując nowej pasji, trafił do kuchni. Tam, na początku nieco nieufnie, ostrożnie, zaczął eksperymentować. Czuł się praktykantem, uczniem, powoli zdobywającym szlify prawdziwego kucharza, który kocha to, co robi. A to, co potrafi teraz ugotować, oszałamia. Pasja, z jaką mówi o swojej kuchni, prowokuje do ogromnego szacunku. Nasz przyjaciel niejednokrotnie podkreśla, że gotowanie łączy się z jednoznacznie pozytywnymi emocjami i wrażeniami. Nie pozwolił sobie na stres, nerwy, niecierpliwość. Gotowanie jest dla niego aktem twórczym, niezwykle przyjemnym i relaksującym.

 

 

O człowieku, który przypadkiem odkrył kuchenne ZEN

Nasz stały Klient, bardzo z naszą ekipą zżyty, od czasu do czasu dzwoni, by podzielić się swoimi kulinarnymi doświadczeniami i przemyśleniami. I on też nie raz podkreśla, że gotowanie to wręcz mistyczne przeżycie, akt, który relaksuje niczym joga, czy medytacja.

Ten człowiek z kolei odkrył gotowanie niemal przez przypadek. Przez całe lata małżeństwa to żona gotowała, a on w kuchni był tylko gościem. Kiedy po rozwodzie został singlem, okazało się, że albo padnie z głodu, albo będzie odwiedzał restauracje, co go prawdopodobnie w dłuższej perspektywie zabije, albo nauczy się gotować. Początki, jak wspomina ze śmiechem, były straszne. „Przypalił” nie raz wodę w czajniku. Umiał ugotować jajko i zrobić sobie jajecznicę. Postawił sobie jednak ambitne wyzwanie, że pokona niemoc twórczą. Zgłosił się do nas i zamówił sprzęt oraz konsultacje i kurs gotowania. Po roku intensywnego treningu okazało się, że gotuje niczym prawdziwy szef bardzo dobrej restauracji. Miał w sobie ukrytą pasję, o której istnieniu nie wiedział. Stał się mistrzem przyprawiania, mistrzem smaków, o jakich wielu nawet nie śni.

W jego przypadku droga do kuchennego ZEN był trudna i wyboista. Nie obyło się bez przeklinania, porażek, rzucania naczyniami po kuchni. Jak wspólnie ironizujemy, na początku jego przygoda z kuchnią nie miała z relaksem kompletnie nic wspólnego, była wręcz przerażająco stresująca. Ale, po czasie, wszystko się uspokoiło. I nasz Klient odkrył, że w kuchni jest panem samego siebie. Tam może się i zrealizować smakowo i pomyśleć nad swoim życiem. I tam, co istotne, przychodzą Mu do głowy zawsze doskonałe pomysły.

 

O człowieku, który dostał nową szansę

I trzecia historia – nasz nowy znajomy, który przeszedł w wieku zaledwie 42 lat bardzo poważny zawał, poczuł, że dostał szansę na nowe życie. To wydarzenie wstrząsnęło nim tak bardzo, że przez długi czas nie pracował, zostawił firmę zaufanym współpracownikom, przeszedł głęboką depresję, która sprowokowała go do poszukiwań miejsca tylko dla siebie. Próbował wielu rzeczy, bo jest niespokojnym duchem. Ale nic nie dało mu takiego poczucia spokoju i bezpieczeństwa, jak właśnie gotowanie dla najbliższych. Nasz znajomy stał się prawdziwie dojrzałym człowiekiem, sam mówi, że porażki kuchenne nauczyły go swoistej pokory wobec życia i materii. Ale dały mu z drugiej strony świadomość, że może nad czymś w pełni zapanować.

 

Z tych trzech zaledwie historii wynika jedno - pozytywne nastawienie do gotowania (jak i dobre nastawienie do miliona innych czynności, które na początku mogą budzić potężny stres i niepokój) pozwala osiągnąć niezwykłe rezultaty. Wewnętrzny spokój, zwolnienie tempa życia, czas na uświadomienie sobie tego, co ważne i tego, po co się istnieje.

 

Joanna Gawlikowska i Krystian Wawrzyczek, którzy dawno, dawno temu odkryli, że kuchnia potrafi prawdziwie relaksować

www.smakprostoty.pl

www.prestizowakuchnia.pl

Zdjęcie: DepositPhotos

 

Artykuły powiązane

Jak zostać człowiekiem zacofanym

24.07.2018

Naukowcy już dawno dowiedli, że jeśli dobrze nastawisz się o poranku, cały dzień będzie niejako przez te pozytywne emocje sterowany. Oczywiście, może wydarzyć się wiele złego, stresującego, nieprzewidzianego. Ale z drugiej strony dobry start daje ogromne szanse na przeżycie dobrego dnia. A najlepiej wejść o poranku w tryb „człowieka zacofanego”, bo wtedy można...

Więcej

O sklepie internetowym, który spłonął

30.05.2021

Niezwykłe i dziwaczne historie spadają na ludzi, jak to zwykle bywa, totalnie niespodziewanie. Bo co byłoby w nich nadzwyczajnego, gdyby coś je zapowiadało? Podejrzewamy, że w tym właśnie tkwi istota rzeczy. Zaskoczyć, by sprawdzić zaskakiwanego. Tego dnia, gdy zdarzyła się historia, która – podobno – nie ma prawa się zdarzyć (a jednak!) wszystko było takie, jak...

Więcej

Przejdź do galerii