Czy sprzedający patelnie powinien znać ich wady i ograniczenia?

U sprzedających przeróżnego typu rzeczy i dobra tego świata funkcjonuje anachroniczne przeświadczenie, że o oferowanym przez siebie sprzęcie muszą mówić wyłącznie dobrze. Pokazywanie ewentualnych mankamentów, czy możliwie obiektywna ocena zalet i wad jest niebezpieczna. Bo przyszły Klient zamiast kupować emocjonalnie, będzie analizował kwestię i do głosu dojdzie racjonalizm. Racja to i nie, bo emocje i tak odgrywają w kupowaniu wiodącą rolę, więc jeśli coś naprawdę przypadnie Ci do gustu, nawet najbardziej racjonalne przekonywanie niewiele tu zdziała.

 

Trend transparentności

Żyjemy w czasach, gdzie prostacki, hiper-entuzjastyczny marketing jest przeżytkiem. Nabierają się nań tylko najbardziej naiwni ludzie, którzy mają niewiele do czynienia z prawdziwym światem. Teraz na YouTube, czy portalach społecznościowych bardzo cenieni są testerzy sprzętu, influencerzy, czy nawet producenci, którzy jawnie mówią o tym, że ich sprzęt ma jakieś wady i ograniczenia. I to jest dobre. Daje poczucie, że przed Klientem niczego się nie ukrywa, a jemu samemu daje się możliwość szerszego wyboru, mniej podyktowanego sprytnym PRem i reklamą.

Teraz wręcz nienaturalne wydają się recenzje sprzętu, w którym wszystko działa, wszystko jest doskonale i nieco baśniowe.

 

To, że coś nie jest idealne, znaczy, że jest prawdziwe

Każdy z nas nauczył się w bardzo wczesnym już dzieciństwie, że wszystko, co go otacza, jest i czarne i białe równocześnie. Dualizm wpisany jest w naturę rzeczy. Stąd dziwne jest, że kiedyś człowiek przystał na niezwykle entuzjastyczne reklamy "idealnie reklamujące ideał". Teraz to już nie przekonuje. Dlatego możemy z całą odpowiedzialnością i poczuciem, że nie poczujesz się oszukany, mówić otwarcie o zaletach i wadach sprzedawanego przez nas sprzętu klasy Premium.

Dlatego zaczynamy tworzyć filmy o zaletach i wadach oferowanych w naszych sklepach patelni (i wszelkiego innego sprzętu). Nasze filmy skupią się na początku na bardzo wnikliwych, szerokich testach patelni, bo to towar, co do którego Klienci mają najwięcej wątpliwości i pytań.

 

 

Dlaczego powinieneś już przed zakupem patelni wiedzieć, co Cię czeka?

Jesteśmy pewni jednego. Jeśli nie powiemy naszemu Klientowi, który wybrał sobie, np., patelnię z naturalnego żeliwa, że niektóre potrawy będą smakowały nieco metalicznie, to zacznie się niepokoić przy pierwszym obiedzie, kiedy takie "objawy" się pojawią. I będzie zachodził w głowę, co dolega patelni, czy jej nie zepsuł, czy ona aby nie otruje i Jego i całej rodziny. Klient stworzy milion nerwowych scenariuszy, wymyślając przeróżne, czasem nawet szalone, koncepcje. Po co się stresować, skoro sprawę można załatwić od razu? Dlatego nasz Klient albo o tym przeczyta, albo zobaczy nasz film, albo mu powiemy w czasie rozmowy. Cały opisany przez nas problem się nie pojawi, bo Klient od razu będzie wiedział, co go czeka. I albo to zaakceptuje jako kwestię w przypadku żeliwa naturalną, albo wybierze innego typu patelnię, która nie będzie takich rzeczy robić.

Tego typu przykładów można mnożyć miliony.

 

Sprzedawca musi wiedzieć, czego nie potrafi dana patelnia

Załóżmy, że w Twojej diecie dominują jajka sadzone, jajecznica, naleśniki, omlety i delikatne placuszki z warzyw i owoców. Zależy Ci na trwałej patelni, która przetrwa wiele lat. Siadasz przy komputerze i na stronach wielu sklepów znajdujesz fantastyczne informacje na temat fantastycznych zalet fantastycznych patelni ceramicznych. Czytasz, że są nie do zabicia! Nie do zniszczenia! Wyglądają super, błyszczą się elegancko, na zdjęciach widać super usmażone produkty. Cena wysoka, ale - raz się żyje - myślisz - a patelnia będzie służyć przez lata!

Dwa dni później…

Stoisz przy kuchence i zalewa Cię krew (wybacz kolokwializm, ale idealnie oddaje postać rzeczy). Wydałeś 500, czy więcej złotych na patelnię ceramiczną, a Twoja jajecznica przywarła do niej tak, że trzeba ją dłutem odbijać. Co się stało? Co zrobiłeś nie tak? A może to jakiś bubel za furę pieniędzy? Podróbka? Dzwonisz do sklepu, gdzie dowiadujesz się, że - sorry, ale patelni zwrócić się nie da. A że tak smaży? Nie wiedzą czemu. Wiedzą za to, że smaży dobrze, bo tak pisze producent.

Teraz rozumiesz, dlaczego wg nas sprzedawca ma obowiązek wiedzieć, jakie ograniczenia ma dana patelnia.

 

 

Dlaczego Twoja patelnia "nawala"?

Jeśli kupiłeś patelnię "z opisu", czy kierując się opiniami na forach, wybacz, sam sobie jesteś winien. Jeśli jednak sprzedawca naopowiadał Ci bzdur, powinien wziąć od Ciebie sprzęt, czego, rzecz jasna, w bardzo wielu przypadkach, nie zrobi i oddać pieniądze, czy zaproponować patelnię, która usmaży to, co chcesz na niej smażyć.

Odpowiadając na pytanie, dlaczego Twoja ceramiczna patelnia betonuje jajecznicę, dlaczego nie jesteś w stanie oderwać jajek, czy naleśników - powiemy prosto, nie wdając się w technologiczne szczegóły. Bo ona się do tego rodzaju przysmaków, po prostu, nie nadaje. Taka jest natura ceramiki. I nic na to nie poradzisz.

 

Dlaczego sprzedawca nic na ten temat nie powiedział?

Bo nie wie. To najprostsza, niestety, i, w ogromnej większości przypadków, jedyna prawdziwa odpowiedź. Nie wierzysz? Zadaj sobie trud i podzwoń do kilku sklepów, zapytaj, co możesz usmażyć na patelni ceramicznej z ich oferty. Dowiesz się na pewno, że wszystko świetnie się uda.

Przykra to kwestia, ale w sklepach Internetowych pracują teoretycy, nie praktycy. I są to bardzo często przypadkowi ludzie, którzy nie mają świętego pojęcia o tym, czym się zajmują. Bazują na tym, co powie producent, co stworzył jego dział PR, który prawie nigdy nie pisze o tym, co na danego typu patelni możesz przygotować.

I tak nieszczęsny właściciel ceramicznej zmory zostaje zmuszony do kupienia nowej patelni. I często sytuacja się powiela, bo ponownie trafia na sklep, który nic nie wie o sprzedawanym sprzęcie. I choć patelnia radzi sobie z jajecznicą, jajkami, czy omletami, pada po kilku miesiącach. Dlaczego? Tym razem nikt nie powiedział Ci, w jakich maksymalnych temperaturach (które wytrzyma powłoka), możesz smażyć. A Ty nieświadomie je przekraczałeś przy każdym smażeniu. I kto tu winien?

 

Prawda trudna do wyznania, czyli producent-milczek

Należałoby w zasadzie mieć pretensje do producenta, że szczerze nie mówi, co na jego patelni Ci się uda zrobić, a od czego trzeba się trzymać z daleka. Niestety, jeden na tysiąc mówi o takich kwestiach. A często mówi o tym po latach. Daleko szukać - niemiecki koncern Zwilling napisał dopiero po kilkunastu latach (chyba 17-tu) istnienia na rynku jednego typu patelni, że nie nadają się do delikatnych potraw, typu jajka, jajecznice. Świetne są do ryb, mięs i warzyw oraz prażenia, np., przypraw.

Owszem, trochę czasu Zwillingowi zeszło, ale prawdę napisał. W odróżnieniu od upartych producentów patelni ceramicznych, którzy nadal słowa nie powiedzą, wychwalając swój produkt, jako patelnię do wszystkiego.

 

 

Informacje zdobywane w bólach i w praktyce

Cośmy się, nieszczęśni, nawalczyli z patelniami, to nasze. Ale lata testów, badania, sprawdzania, wiecznego smażenia dały efekt. Staliśmy się jednymi z bardzo niewielu w Europie praktyków, którzy na wylot znają sprzedawany przez siebie sprzęt (nie tylko patelnie, ale i garnki, noże, deski, itp., itd.). Ale do tego trzeba było dużych funduszy, fachowej wiedzy naszego specjalisty, Krystiana, który wiedział, co badać i co sprawdzać. Niewiele by z naszych testów wyszło, gdybyśmy byli zawodowymi kucharzami i świetnie gotowali. Bez wiedzy na temat technik i technologii kulinarnych leżelibyśmy plackiem. A patelnie robiłyby, co chciały. Do tego doszły lata praktyki w postaci testów. Trzeba było usmażyć na danym typie patelni niemal wszystko, co dało się na niej usmażyć i wtedy dopiero patelnia zdradzała swoje tajemnice.

Sprawdziliśmy mnóstwo parametrów, olejów, temperatur, typów kuchenek, przeróżnych produktów mieszanych w najróżniejszych proporcjach, fakturach i konsystencjach. Stworzyliśmy nieskończoną ilość potraw, by dowiedzieć się tego, czego się dowiedzieliśmy. Dlatego teraz z pełną odpowiedzialnością możemy Ci doradzić dobór patelni.

 

Oczywiście, nie każdy może przejść taką drogę

To argument wielu sprzedawców. Nasz jest w takim razie prosty - nie znasz się na tym, więc tego nie ruszaj, bo możesz narobić więcej szkód, niż Ci się wydaje.

Wielu ludzi powie, że to, co napisaliśmy, to nieprawda, bo kupili patelnię u kogoś innego i patelnia świetnie działa. Bardzo nas to cieszy. Nie twierdzimy, że mamy monopol na prawdę. Twierdzimy jednak, że jeśli ktoś nie zna ograniczeń danego sprzętu, nie może się nim zajmować, bo nieświadomie szkodzi Klientowi.

Dodatkowo - jeśli taki dobór patelni nie wpływa na ludzkie zdrowie, pół i biedy, gdy sprzedawca nie ma o niej pojęcia. Gorzej, jeśli zaproponuje Ci coś, co Ci zaszkodzi, bo nie możesz używać patelni stworzonej z danego materiału. Np., dla alergika kontakt z naturalnym żeliwem, czy stalą może skończyć się poważną wizytą w szpitalu. Więc bardzo prosimy czepiających się, by nie twierdzili, że sprzedawać sprzęt, który ma bezpośredni kontakt z jedzeniem, może każdy. Bo nie może! To tak, jakbyś zlecił budowę domu piekarzowi. Niby racja. W końcu jakiś związek bułek, czy chleba z domem, w którym się je zjada, istnieje. W ten sposób można wszystko na tym świecie idiotycznie uzasadnić.

 

Joanna Gawlikowska i Krystian Wawrzyczek –

świadomie sprzedający właściciele sklepów z luksusowym AGD, tzw. sklepów z ludzką twarzą

www.smakprostoty.pl

www.prestizowakuchnia.pl

Zdjęcia: Grupa Nas Troje, Silit

 

Artykuły powiązane

Stal XXI wieku - patelnie Demeyere

05.04.2015

Zawodowo jestem związany z kuchnią, kulinariami i technologiami kuchennymi od lat 90-tych XX wieku. Przez wiele lat obcowania z doskonałym, kuchennym sprzętem nie tylko stałem się jego orędownikiem, ale też – przez mnóstwo testów i eksperymentów – dowiedziałem się o nim więcej, niż niejeden zawodowo gotujący. Stąd jestem przekonany, że, dzieląc się własną wiedzą i...

Więcej

Kuchnia Wikinga - o patelniach Skeppshult

16.04.2015

Wielu, na których drodze staną zjawiskowe patelnie z naturalnego żeliwa, stworzone w Skandynawii, zaczyna swoją przygodę kulinarną od ćwiczeń lingwistycznych. Jak wymówić nazwę marki, której wymówić się nie da? Szepszult? Skeppszult? Próbom nie ma końca. Drugi problem, jak taką nazwę zapamiętać? Dla wygody nazywamy patelnie szwedzkiej firmy „Skep’em”. Od razu...

Więcej

Silvinox i zawsze srebrzysto-biała stal...

06.05.2015

Przekleństwem gotujących w stalowych naczyniach jest kuchnia gazowa. I to nie z racji iście żółwiego tempa, w którym garnek, czy patelnia nagrzeją się, by były zdatne do użytku, ale, z powodu brudzącego dno i ścianki naczyń gazu. Gaz, jako paliwo - ze stalą się, wyjątkowo - nie lubią. Nikogo, kto gotuje na kuchence gazowej, nie trzeba o tym przekonywać. Stalowe...

Więcej

Demeyere ControlInduc - patelnie, których...

27.09.2015

Ciekawym jest, że każdy na tym świecie akceptuje fakt, że nowy samochód, telefon, czy telewizor o rozdzielczości ultra HD ma instrukcję, która służy jego pełnemu wykorzystaniu. Każdy też akceptuje fakt, iż te technologie mają swoje wymogi, czyli – mówiąc po prostu – trzeba je poznać, by móc z nich korzystać. Dziwnym jednak trafem w Polsce nie bardzo da się...

Więcej

Dla Le Creuset wiosna trwa cały rok -...

07.10.2015

Trudno znaleźć naprawdę ładne, kolorowe, żeliwne naczynia. Czasem kolory są przytłumione i nieco smutne, czasem sam garnek pozostawia wiele do życzenia. Ale – jeśli popatrzeć na najnowszą kolekcję żeliwnych naczyń słynnej marki Le Creuset, widać, że można stworzyć popisowe garnki, czy patelnie z żeliwa. Tu wiosna trwa cały rok, a to za sprawą uroczych, różowych i...

Więcej

Przejdź do galerii