Jak wybrać patelnię z niezawodną powłoką tytanową?

W dziedzinie technologii kuchennych mody zmieniają się tak samo, jak i w innych przestrzeniach życia. Czasem trwają wiele lat, czy dekad, czasem umierają śmiercią naturalną. A jeszcze inne technologie przechodzą drastyczną ewolucję, czy wręcz rewolucję. Wynika to z potrzeby udoskonalania pewnych rozwiązań, które może na początku nie sprawdzają się idealnie, ale mają spory potencjał. Tak właśnie ma się rzecz z tytułowymi patelniami tytanowymi.

 

Czy istnieje patelnia tytanowa?

W tym momencie muszę sprostować sam po sobie, światowym Internecie, jego użytkownikach i producentach. Tak naprawdę nie istnieje patelnia tytanowa. Sformułowanie to odnosi się do patelni z powłoką tytanową. Nie chcę sobie nawet wyobrażać, ile musiałaby kosztować patelnia stworzona z tytanu. Poza tym - kto i jak miałby ją stworzyć? Chyba musiałby ją kuć krasnoludy z popularnych powieści fantasy.

Niemniej - zamiast mówić o patelni z powłoką tytanową, utarło się powiedzenie „patelnie tytanowe”, więc dla wygody pozostanę przy takim krótszym nazewnictwie.

 

Dlaczego niektóre powłoki tytanowe obłażą z patelni?

Jestem zapamiętałym badaczem i testerem patelni. Od lat sprawdzam, które na co się zdają. Którym można zaufać, a które, choć wyglądały pięknie, a w opisach producenta okazywały się być nie do zabicia, czy 9-tym cudem świata, faktycznie nie dawały długo rady w kuchni.

Problem, bo nawet niektórzy znani i cenieni z różnych względów producenci, którzy teoretycznie wiedzieli, co robić należy, a czego nie, wypuszczali na rynek tytanowe patelnie, które obłaziły ze skóry. Powłoka warzyła się na patelni, puchła, pęczniała, działy się z nią przeróżne złe rzeczy. W skrajnych przypadkach patelnia okraszała obiad kawałkami odpadającej powłoki tytanowej.

Dlaczego tak się działo? Idea powłoki tytanowej to swoisty powiew świeżości w branży technologii kuchennych. Przełom XX i XXI wieku nauczył nas obawy przed teflonem (badanym od kilku dekad). Dodatkowo krzemionki tytanowe i temu podobne wynalazki okazywały się być słabe. Dlatego producenci zaczęli sięgać po bardziej zaawansowane powłoki tytanowe, które miały być lekiem na całe zło. Pewnie byłyby, o ile nie używałoby się patelni.

Niestety, pierwsze powłoki tytanowe obłaziły, bo producenci eksperymentowali z typami szkieletów patelni i garnków. Okazało się, że na niektórych materiałach powłoka tytanowa nie będziesz się trzymać i już. Niestety, problem często wychodził w praktyce, kiedy Klient testował na sobie dany produkt.

Drugi powód - te pierwsze powłoki tytanowe nie były niczym wzmacniane. Nie zadbano o to, by je utwardzić, zwiększyć ich odporność termiczną, plastyczność i elastyczność. Nie dbano też o to, by były pokrywane dodatkowymi warstwami, które by je zabezpieczały i by mogły bezpiecznie działać na wszystkich typach kuchenek. Indukcje niszczyły takie patelnie wręcz nagminnie.

W efekcie wielu znanych i mogących zdziałać na rynku wiele dobrego producentów musiało chyłkiem wycofać się ze świata patelni powlekanych tytanem, bo się zhańbili, tracąc zaufanie Klienta.

 

 

Jakie patelnie tytanowe są niezawodne?

Mam swój typ. Wg mnie najbardziej sprawdzone, do dziś działające bez zarzutu są patelnie niemieckiej marki Woll. Ten producent, który nie dowierzał światowemu trendowi, sam bardzo intensywnie eksperymentował z powłokami tytanowymi. Szybko dowiedział się, że nie ma siły, trzeba je nakładać wielowarstwowo i czymś wzmacniać. Jak Woll wpadł na to, by swoje nieprzywierające patelnie wzmacniać mikro drobinami szafiru, czy diamentu, to jego słodka tajemnica.

Okazuje się, że patelnia z powłoką tytanową, która ma przetrwać niejedno, a nie paść po kilku miesiącach, musi spełniać trzy podstawowe warunki.

 

Co musi wyróżniać dobrą patelnię tytanową?

Musi być nałożona na odpowiedni szkielet. W przypadku patelni Woll, jak i wielu innych producentów, kultowym, a doskonale współpracującym z tymi wymagającymi powłokami, stało się kute na zimno lub odlewane aluminium. Oczywiście, bezpieczne dla zdrowia. Jak podejrzewacie, to nie jakieś banalne aluminium z odzysku, ale stworzone w bardzo złożonym i rygorystycznym procesie produkcji. Woll nazywa swój stop czystego aluminium Siluminem.

Drugi warunek - powłoki, o czym była mowa, muszą być nakładane wielowarstwowo. Jedna warstwa powłoki tytanowej, niestety, nie da efektu. Jest za słaba. Można ją szybko uszkodzić, czy przegrzać. Woll nakłada swoje tytanowe powłoki 4- i 5-krotnie.

Trzeci warunek - by zwiększyć odporność termiczną, mechaniczną, a jednocześnie zagwarantować możliwość najlepszego, bo niskokalorycznego smażenia na bardzo malutkiej ilości oleju, powłoki muszą być wzmacniane odpowiednio dobranymi mikroelementami (o czym też pisałem). Ale nie wszystkimi, jakie producent ma pod ręką. Woll wybrał mikro drobiny szafiru i diamentu.

 

Suma trzech podstawowych warunków tworzy czwarty „warunek”. On nie składa się na odporność powłoki, ale jest piekielnie ważny. Patelnia tytanowa musi być stworzona z takich materiałów, które są bezwzględnie bezpieczne dla zdrowia i smażonych na niej produktów. Dlatego właśnie najlepsze patelnie tytanowe, w tym produkty niemieckiej marki Woll, mają różnorodne certyfikaty. Podstawowy to certyfikat PFOA-Free.

 

Krystian Wawrzyczek - specjalista z zakresu technik, technologii kulinarnych

https://prestizowakuchnia.pl/

Zdjęcia: http://gdywbrzuchuburczy.blogspot.com/

 

Artykuły powiązane

Demeyere ControlInduc - patelnie, których...

27.09.2015

Ciekawym jest, że każdy na tym świecie akceptuje fakt, że nowy samochód, telefon, czy telewizor o rozdzielczości ultra HD ma instrukcję, która służy jego pełnemu wykorzystaniu. Każdy też akceptuje fakt, iż te technologie mają swoje wymogi, czyli – mówiąc po prostu – trzeba je poznać, by móc z nich korzystać. Dziwnym jednak trafem w Polsce nie bardzo da się...

Więcej

Jak (nie)rozsądnie wyposaża się kuchnię -...

08.10.2015

Niezależnie od tego, czy wyposażamy nową, a maleńką kuchnię w bloku, czy też sporą, przestronną przestrzeń w domu, istotnym jest, by zadbać o dobrej jakości sprzęt. Stało się powszechnym trendem kupowanie bardzo wyszukanych, drogich mebli, kuchenek, piekarników, czy lodówek. Problem w tym, że wielu ciągle nie pamięta, że istotą rzeczy jest również dobry sprzęt...

Więcej

Moda w kuchni - potrzeba, czy fanaberia?

27.01.2016

Nie od dziś wiadomo, że wszelkiego rodzaju mody i to, co uchodzi w danym momencie za popularne, oddziałuje na nasze decyzje i zachowanie. Dotyczy to również kuchni i gotowania, które tak samo jak wiele obszarów naszego życia, podlegają zmianom. Czy jednak doświadczony i szanujący swoje umiejętności kucharz powinien im ulegać, czy raczej podchodzić do panujących w...

Więcej

Nieprzywierające patelnie marki Demeyere -...

29.02.2016

Demeyere to belgijska firma, która od zawsze gwarantuje swoim klientom najwyższą jakość produktów. Jakość, której sami są twórcami. Tu nie pozostawia się niczego przypadkowi ani zewnętrznym firmom, które mogłyby zrobić coś nie do końca tak, jak życzy sobie perfekcjonista – Demeyere. Rodzinna firma, należąca dziś do Grupy Zwilling J.A. Henckels, od dekad ma jedną...

Więcej

Dwie sprawdzone odsłony patelni...

30.03.2016

Generalnie patelnie nieprzywierające można podzielić na dwie główne kategorie – produkty z jednej grupy są wyposażone w powłoki wytworzone w sposób naturalny, a z drugiej strony istnieją patelnie wyposażone w powłoki, które powstały w warunkach laboratoryjnych. Poniżej przedstawiamy proste i krótkie omówienie obu podstawowych typów patelni nieprzywierających....

Więcej

Przejdź do galerii