Jest idealnie - czyli o trudnej sztuce akceptacji swojego tu i teraz

Jesteśmy, co smutne, nauczeni krytykować się za wszystko to, co nie wyszło nam (w naszym własnym pojęciu) od razu dobrze, doskonale, czy perfekcyjnie. Ile razy zdarzyło Ci się znaleźć haka na samego siebie, kiedy z niesmakiem, oburzeniem, czy rozżaleniem krytykowałeś się za jakieś, niewielkie nawet, niedociągnięcia? A jeśli, nie daj Bóg, poświęciłeś czemuś wiele czasu, siły i energii, nie wspominając o pieniądzach, a efekt nie był od razu tak spektakularny, jakiego byś oczekiwał, wewnętrzny krytyk zagada Cię na śmierć. Obrzuci Cię całym dostępnym mu błotem. Będziesz się katować i wypominać sobie, że jesteś do niczego. Bo innym to samo od razu wyszłoby znakomicie.

A ile razy wylałeś na siebie wiadro pomyj, bo ktoś inny zarzucił Ci niedoskonałość? To dopiero było pole do popisu dla Twojego krytycznego głosu, który sporadycznie tylko milknie.

 

Urocza historia, z której warto czerpać natchnienie

Od długiego czasu z upodobaniem słuchamy podcastów Rafała Mazura z ZenJaskiniowca.pl, człowieka, który bardzo dużo rozumie i z niezwykłą celnością tłumaczy meandry życia i ludzkiej natury. Rafał przytoczył uroczą opowiastkę o Mistrzu Zen, która to historia sprowokowała nas do napisania tekstu.

Mistrz Zen piecze placki na kamieniu. Obserwują go uczniowie. Każdy placek ma defekt - jeden jest spalony, inny niedopieczony, trzeci wygląda na niejadalny. Jeden w drugi to prawdziwa kulinarna porażka. Mistrz, zdejmując placki z kamienia, przygląda im się i każdy komentuje słowem: „Idealny”. Uczniowie zdumieni nie wytrzymują i pytają Mistrza, co go tak zachwyca, skoro placki są zupełnym nieporozumieniem. A Mistrz wyjaśnia im, że na jego poziomie umiejętności każdy z placków jest idealny i lepszym być nie mógł.

Genialna historia!

 

 

Placki, a życie

Kiedy się moment nad tą opowiastką zastanowić, dochodzi się do przynoszącego ulgę i swoiste objawienie racjonalnego wniosku. Faktycznie, to, co robię tu i teraz, dzisiaj, na poziomie moich mocy, umiejętności i etapie, na którym jestem i w jakim stopniu rozumiem siebie i świat, jest najlepsze, co mogę w danym momencie zrobić, czy osiągnąć. Nie może być lepsze, bo nie mogę wyprzedzić samego siebie. Będzie lepsze jutro, jeśli dziś będę się starać i z tego, co nie wyszło, wyciągnę naukę. Ale dziś jest idealne, bo oddaje w pełni mój etap „dzisiejszej idealności”.  

Mistrz zrobił w tej konkretnej chwili najlepsze placki, na jakie było go stać. Na jakie pozwolił mu talent. Jutro zrobi lepsze. Ale o tym nie musi już mówić, bo z założenia, jutrzejsze placki też będą idealne. Idealne na poziomie jutra i jego jutrzejszej wiedzy o sobie. Czy to mało?

 

Tu i teraz jest znakomicie, a jutro będzie lepiej

Ta historia bardzo dobrze uczy, jak poradzić sobie z niechęcią do siebie tu i teraz. Jeśli coś Ci nie wyjdzie, jak zakładasz, znaczy to tylko tyle, że jeszcze nie jesteś na tym etapie, który sobie wyobraziłeś. Jeszcze nie możesz osiągnąć ideału, maksymalnej wydajności i perfekcji. To się stanie kiedyś, ale musisz dać sobie czas i na cieszenie się idealnym tu i teraz i na naukę bycia jeszcze bardziej idealnym jutro.

Kiedy wcielisz takie przekonanie w życie, przestaniesz się osądzać i zaczniesz się lubić. A to podstawowy krok do zmiany. To, że się teraz lubisz, nie znaczy, że masz przestać się rozwijać. Chodzi tylko o to, by rozwijać się w komfortowej atmosferze. Ale rozwijać się. Bo rzecz nie polega na tym, żeby „idealnie” osadzić się w miejscu i nie iść przed siebie. Chodzi tylko o to, by zaakceptować swoje ograniczenia, pozbyć się chęci do krytykowania, czy karania się za to, że dziś jeszcze nie jest tak, jak będzie jutro.

 

Taka droga rozwoju jest bardzo przyjazna

Są, rzecz jasna, tacy, którzy bez agresji skierowanej na siebie nie zrobią kroku w przód. Muszą się karać, negatywnie dopingować. Ale jeśli należysz do tych, na których taka motywacja wcale nie działa, spróbuj na odwrót. Ciesz się z siebie tu i teraz, wiedząc, że jutro będziesz jeszcze lepszy. Powodów do dumy rodzi się wtedy mnóstwo i aż chce się być jutro jeszcze lepszym.

 

Joanna Gawlikowska i Krystian Wawrzyczek,

którzy napisali ten tekst najbłyskotliwiej, jak dziś umieli; jutro napiszą lepszy

Zdjęcia: https://pixabay.com/pl/users/skeeze-272447/

 

Artykuły powiązane

Czas, główny składnik każdej zmiany

31.07.2018

Zmiana nawyków, też żywieniowych, dbanie o sylwetkę, zdrowie, kondycję, czy miliony innych ważnych kwestii, na których nam zależy, musi założyć ścisłą współpracę z czasem. Myślę o czasie, który dzieli nas od chwili zapadnięcia pomysłu i postanowienia, do momentu, gdy osiągamy zamierzony cel. Współcześnie – z niewiadomych przyczyn – wielu zwraca uwagę na czas tylko...

Więcej

Dieta zaczyna się w głowie

27.07.2018

Znasz to na pewno z własnego doświadczenia. Pewnie z milion razy obiecywałeś sobie, że od jutra zaczniesz dobrze jeść, rzucisz w diabły słodycze, papierosy, alkohol i kawę. Zaczniesz chodzić, nie wysługiwać się samochodem, czy autobusem, zaczniesz biegać, pływać, odkurzysz rower, czy rolki. Słowem – od jutra staniesz się innym człowiekiem. Aktywnym, pełnym pasji,...

Więcej

Życie - dzień PIERWSZY

20.08.2018

Każdy z nas kiedyś postanowił dokonać jakiejś zmiany. Niestety, niewielu tylko dotrzymało danego sobie słowa. Zmiana, co tu dużo mówić, jest trudna. Czasem nawet i piekielnie trudna. Główny problem polega na tym, że sama myśl o zmianie jest bardzo prosta. Ona napawa nieziemską energią, wiarą w powodzenie, daje siły. Pomysł zmiany siebie to wizja przyszłości....

Więcej

Codzienne sukcesy kontra przyszły sukces

06.09.2018

Nieskończona wręcz ilość ludzi męczy się codziennością. Marzą o sukcesie, który majaczy gdzieś daleko na horyzoncie, w odległej, czy bardzo odległej przyszłości. Trudno na tej wizji budować szczęście tu i teraz. W efekcie - wielu zakłada, że są nieszczęśliwi, a dopiero osiągnięcie jakiegoś potężnego celu owo szczęście na nich sprowadzi. Słowo - sukces - ma dość...

Więcej

Bądź realistą, czyli rzecz o mordowaniu...

19.10.2018

To, co przeczytasz w naszym artykule, wydaje nam się elementarną potrzebą każdego, kto zdecyduje się na rozwój. Krok jest drastyczny, trudny, czasem traumatyczny, ale niezbędny i konieczny. Bez niego nie pójdziesz dalej, nie zrealizujesz siebie, a zostaniesz na etapie marzenia o czymś ważnym, czy o sobie w lepszym wydaniu.   Traumatyczne nauki Ten koszmarny etap...

Więcej

Przejdź do galerii